Maliny i…w drogę!

Jadąc na trening większość z was zapewne patrzy w zaparte w swoje kierownice lub monitory pracy serca, a może tak trochę relaksu na jesień? A o czym myślę? Mój pierwszy trener parę ładnych lat temu pomiędzy podjazdami rozpisał mi “aktywny wypoczynek”.

Poniżej wpisy o zbliżonej tematyce:

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany, aby komentować.